Czeka nas kosmiczna eksplozja. Nie możesz jej przegapić!

W jednej z konstelacji, tj. Corona Borealis (Koronie Północy), pojawi się nowy jasny punkt na niebie przypominający „nową gwiazdę”. Na co dzień gwiazda jest zbyt mała, aby zobaczyć ją gołym okiem. W czasie wybuchu będzie można dostrzec wyemitowane podczas rozbłysku światło. Jasnością ma dorównać Gwieździe Polarnej.

– Zjawisko to jest rzadkie. Musi zaistnieć szczególny przypadek wzajemnego oddziaływania dwóch gwiazd: czerwonego olbrzyma, którego górne warstwy są podatne na przyciąganie przez drugi obiekt oraz białego karła. Biały karzeł, jak żarłoczny odkurzacz wysysa materię z czerwonego olbrzyma – tłumaczy Magda Otulak ze Szkoły w Chmurze.

Niesamowite zjawisko na niebie. Czy w Polsce je zobaczymy?

Zjawisko zobaczymy w całej Polsce, chociaż miejskie sztuczne światło może to utrudnić. 

– Do obserwacji najważniejsze jest ciemne niebo. Bezchmurne niebo lub z niewielką ilością chmur jest konieczne, żeby móc zobaczyć ten niezwykły widok. Konstelacja pojawia się na północnym wschodzie nieba po godzinie 19.00, ale najlepiej poszukać jej na niebie po 21.00, gdy będzie już wyżej nad horyzontem – mówi dr Łukasz Tychoniec.

– Konstelację będzie można oglądać do 5 rano. I jeśli prognozy się sprawdzą, to nowa gwiazda, podobna jasnością do gwiazdy polarnej, będzie widoczna przez kilka dni — dodaje Magda Otulak.

O możliwości wybuchu pisano już przed rokiem. Wtedy wskazywano na wrzesień 2024 roku. Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że dojdzie do niego pod koniec marca. Nie możemy mieć jednak pewności.

– Gwiazda emitująca to światło jest oddalona o 3 tysiące lat świetlnych. To bardzo daleko! Z perspektywy każdego miejsca na Ziemi, Marsa, a nawet Plutona, to zjawisko wygląda tak samo – podkreśla dr Tychoniec.

W niektórych częściach świata nie będzie widoczna w ogóle. Na przykład w Sydney pojawi się tylko niziutko nad horyzontem od strony północnej, a w Nowym Jorku będzie widoczna w całej okazałości niemal równiutko 90 stopni nad głowami mieszkańców.

– W południowej Ameryce, Australii i południowej Afryce ta gwiazda będzie jednak bardzo nisko nad horyzontem, co utrudni obserwacje, a na Antarktydzie nigdy nie jest widoczna na niebie – dodaje Tychoniec.

Wybuch, który zobaczysz przez lornetkę

– To, czy zjawisko będzie widoczne gołym okiem, zależy od wielu czynników. Najlepiej wybrać się w miejsce, gdzie nie ma rozpraszającego światła. Można spróbować zrobić zdjęcie telefonem komórkowym i potem powiększyć zdjęcie. Udało mi się kiedyś w ten sposób zobaczyć kometę – zaznacza Magda Otulak.

– Da się ją dostrzec gołym okiem, chociaż teleskop, luneta lub lornetka bardzo uprzyjemnią obserwacje. Warto spróbować wykonać zdjęcia i porównać wygląd konstelacji przed i po wybuchu gwiazdy – dodaje dr Łukasz Tychoniec.

Naukowiec uspokaja, że zjawisko nie będzie miało wpływu na nasze codzienne funkcjonowanie. Wydarzyło się bardzo daleko od nas. Dotrze do nas garstka światła i dużo informacji dla naukowców. W historii ludzkości podobne zjawiska były wielokrotnie obserwowane i nieraz przypisywano im znaczenie kulturowe lub mitologiczne. Zastanawialiśmy się, czy podobnie było w przypadku tej gwiazdy. 

– Tak, tę samą gwiazdę udało już się zaobserwować w XIII wieku. Wtedy było to nie lada wydarzenie, bo obserwatorzy nie posiadali teleskopu, aby zobaczyć tę gwiazdę przed wybuchem. Obserwowano już wiele „gwiazd nowych” w historii, jednak ta jest jedną z bliżej położonych dlatego bardzo ciekawi astronomów – potwierdził astrofizyk. 

To nie koniec spektaklu na niebie. Sobotnie zaćmienie słońca!

Na miłośników astronomii czekają również inne ciekawe zjawiska na niebie. W sobotę będzie częściowe zaćmienie Słońca. A już 3 kwietnia 2028 będzie można obserwować Wenus na tle plejad.

Istnieje wiele ciekawych książek, stron i aplikacji, które warto polecić uczniom, żeby śledzili podobne wydarzenia. Nasi rozmówcy wskazali Stellarium albo Google Sky jako najbardziej pomocne narzędzia, dzięki którym znajdziemy Koronę Północną na niebie.

Jeśli nie teraz, to w listopadzie!

Nasi rozmówcy przyznają, że choć naukowcy mogą przewidzieć wystąpienie takiego wybuchu, to jednak wyzwaniem jest wskazanie dokładnej daty.

– Astronomowie przewidywali już wybuch w ubiegłym roku, jednak nic się nie wydarzyło. Dwie gwiazdy obiegają się nawzajem, wykonując pełny obrót przez 228 dni. Jest więc możliwe, że wybuch wydarzy się dopiero po następnym pełnym obrocie w listopadzie tego roku – podkreśla dr Łukasz Tychoniec.


Opublikowano

w

przez

Tagi:

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *