- Czym jest FemiAutyzm? Jak wygląda życie w spektrum?
- Jak wygląda diagnoza spektrum autyzmu u kobiet?
- Jak w ogromnym natłoku zajęć dodatkowych, można znaleźć czas na naukę
- Jakie miejsce w jej życiu zajmuje Szkoła w Chmurze?
- Dzień Kobiet powinniśmy świętować każdego dnia!
Zofia Pichlak maturę napisze dopiero w maju. Egzamin z prawdziwej dojrzałości, ma już jednak dawno za sobą. Od lat upomina się o równe traktowanie dziewcząt i chłopców, kobiet i mężczyzn oraz uczniów, niezależnie od tego, jaki model edukacji wybrali. Jest liderką ruchu FemiAutyzm, który ze szkolnego projektu przerodził się w organizację. Ta pomaga dziesiątkom młodych kobiet w spektrum. Zofia występowała na licznych konferencjach, zabierała głos w Sejmie i Senacie. Pochodzi z niewielkiej miejscowości w województwie śląskim. Jednak jej perspektywa wykracza daleko poza jej rodzinne strony.
– Przede wszystkim jestem Zofia i staram się zmieniać świat na lepsze. Korzystając ze swojego doświadczenia staram się edukować innych w różny sposób, między innymi w formie projektów społecznych, jakiegoś zarządzania zespołem, ale również tworzeniu scenariuszy lekcji dla nauczycieli i prowadzeniu warsztatów. Jestem multipasjonatką. Ciężko mówić o jednym sukcesie. Jeśli miałabym wskazać, to byłoby to zapisanie się do Szkoły w Chmurze, która zapoczątkowała serię sukcesów, które mam okazję codziennie odnosić – mówi Zofia Pichlak.
OD PRZEDSZKOLA DO… FEMIAUTYZMU
Pierwszy raz w działalność społeczną zaangażowała się wieku 6 lat.
– W przedszkolu, gdzie chodziłam na zajęcia dodatkowe z gry na skrzypcach zorganizowano koncert muzyczny. Pamiętam, że nosił tytuł „W cztery strony świata” i pokazywał różnorodność kulturową mieszkańców Ziemi. Wystąpiłam i to wtedy pierwszy raz zrobiłam coś dla społeczeństwa – uśmiecha się Zofia.
Potem były jednodniowe akcje i zrywy: finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, biegi i zbiórki charytatywne, działania wolontariackie na rzecz lokalnego schroniska dla zwierząt czy też pomoc w nauce swoim kolegom i koleżankom. Aż w końcu dołączyła do Szkoły w Chmurze.
Tam właśnie trafiła na Zwolnionych z Teorii i w ramach olimpiady razem z koleżankami przygotowały projekt społeczny FemiAutyzm.
– Wyszłam do świata bardziej i zauważyłam, że mogę więcej. Pomysł zrodził się spontanicznie. Zebrałyśmy grupę chętnych dziewczyn i tak rozmawiałyśmy, żeby zrobić coś feministycznego. W pewnym momencie zaproponowaliśmy: ej, zróbmy o spektrum autyzmu. Większość, bo 99 proc. grupy była związana z tym tematem i to nas trochę połączyło, Nieświadomie tak naprawdę, bo nie dobierałyśmy się w ogóle do takiej grupy specjalnie.
Dzisiaj celem ruchu jest jest edukacja i łamanie stereotypów na temat spektrum autyzmu u kobiet. Zofia Pichlak rozszerza swoją działalność i głośno mówi też o całej neuroróżnorodności występując na konferencjach i prowadząc warsztaty.

DLACZEGO TAK TRUDNO O DIAGNOZĘ?
– Autyzm jest ważny, ponieważ w przestrzeni publicznej temat jest mało poruszany. Zdarza się mnóstwo stereotypów. Same doświadczyłyśmy pewnego sposobu wykluczenia nas i chciałyśmy po prostu trochę to zmienić. Nie wiedziałyśmy, że to przerodzi się aż tak spory projekt. W tym momencie mamy również psychologów w zespole, więc działamy już tak jeszcze bardziej wspierająco dla rodziców czy dla osób, które do nas uderzają.
Zofia otwarcie przyznaje, że sama jest w spektrum, dlatego doskonale rozumie, z jakimi wyzwaniami mierzą się jej rówieśniczki, ale i dorosłe kobiety. To, co wydaje się oczywiste w przypadku chłopców, nie jest już takie w przypadku dziewcząt i kobiet. Statystyki, które przytacza Zofia mówią, że diagnozę o spektrum autyzmu kobiety często dostają między 30 a 50 rokiem życia.
– W przypadku dziewczyn i kobiet diagnoza ze spektrum autyzmu to dopiero jakby trzecia diagnoza. Pierwsza to jest depresja, druga to borderline, a trzecia to jest właśnie dopiero spektrum autyzmu. I właśnie specjaliści, psycholodzy powinni być bardziej wyczuleni, ale nadal jeszcze stereotypowo podchodzą do tego tematu. Jedna pani psycholog zadała mi pytanie “a co jak ktoś się dowie, że jestem w spektrum?”. I ja jej właśnie w tamtym momencie chciałam powiedzieć, że ja się tego nie wstydzę. Myślę, że to też jest zasługa Szkoły w Chmurze, że się tego nie wstydzę.”
MUR NIE DO PRZEJŚCIA
Zofia Pichlak wprost mówi, że zderzyła się z murem, którego nie była w stanie przebić.
– Ten mur to jest stereotypowe postrzeganie przez dorosłych. Oczywiście nie mówię, że wszystkich, ale wielu z nich nie traktowało mnie poważnie. Miałam naście lat, to co ja, „dziecko” mogę wiedzieć. Więc właśnie to był ten mur, którego nie przebiłam. ale stworzyłam swój świat przed nim i nie przejmuję się tym co jest za nim – mówi Zofia Pichlak. – A jednocześnie liczę, że może kiedyś uda mi się go zburzyć – dodaje.
Zofia zauważa, że nierówności dotyczą wielu aspektów naszej rzeczywistości. To dyskryminacyjne podejście do dziewczyn i kobiet, osób młodych, osób z niepełnosprawnościami, uczniów, którzy wybierają inną ścieżkę edukacyjną czy przedstawicieli mniejszości. Brak nam jako społeczeństwu otwartości na różnorodność.
– Szkoła w Chmurze zdecydowanie jest przed tym murem. Właściwie jest większością tego mojego świata, bo dzięki Szkole w Chmurze odzyskałam spokój. Szkoła w Chmurze pokazała mi, że można inaczej, że trzeba korzystać z szans, które się ma i wykorzystywać je.
JAK ZNALEŹĆ MOTYWACJĘ DO DZIAŁANIA? POMIMO PRZECIWNOŚCI
Dzień zaczyna już o 7.00 rano. To czas na naukę i przygotowania do matury. Dzięki elastycznemu modelowi edukacji, Zofia może dopasować harmonogram zajęć do swoich potrzeb.
– Szkoła w Chmurze daje mi tę możliwość, że mogę naukę odłożyć w czasie i nic się nie stanie, świat się nie skończy. A kiedy zrobię, to co sobie zaplanuję, to pływam. Potem przeważnie jeszcze mam jakieś spotkania, ale to taki standardowy, zwykły dzień. Bo jak są jakieś konferencje, to wiadomo, dużo się dzieje. Kiedy jadę do Warszawy, to wstaję o 3.00 i ruszam. Dla mnie to najciekawsze. Moją największą inspiracją są moje wcześniejsze działania i wszystkie sukcesy – zaznacza.
DZIEŃ KOBIET? A DLACZEGO TYLKO JEDEN DZIEŃ?!
– Ja jestem przeciwna takim dniom, jak Walentynki, czy Dzień Kobiet bo uważam, że jest to takie na siłę jakieś pokazywanie, że ten akurat ten dzień ma być wyjątkowy. Według mnie każda kobieta powinna mieć swój dzień kobiet codziennie – podkreśla Zofia. – W przestrzeni ostatnich lat zmieniło się postrzeganie kobiet. Rzeczywiście dążymy do równości, ale jeszcze jej nie mamy.
Zofia ma nadzieję, że uda się nam stworzyć społeczeństwo, które nie tylko będzie mówiło o tolerancji, ale o szerokiej akceptacji i będzie w nim miejsce dla każdej i każdego przy jednoczesnym poszanowaniu wartości, które wyznają.
Zofia to tegoroczna maturzystka i jedna z 30 tysięcy uczennic Szkoły w Chmurze. Te historie są dla nas niezwykłą inspiracją. Zajrzyj do 100 historii o edukacji
Dodaj komentarz